Dziennik Berliński

Dziennik Berliński, wydanie nr 260 z 10. listopada 1937 roku.
Dziennik Berliński, wydanie nr 260 z 10. listopada 1937 roku.

Info

Pod koniec XIX w., w latach silnego rozwoju ruchu polskiego w Berlinie coraz potrzebniejszy był organ prasowy dla miejscowych Polaków. Dwie próby wydawania gazety nie powiodły się głównie z przyczyn finansowych, dopiero w 1897 r. grupa osób kierowanych przez Władysława Berkana i ks. Piotra Wawrzyniaka zaczęła wydawać "Dziennik Polski", który miał wspomagać Polaków w staraniach o zachowanie "swojej narodowości, swojego języka i religii". 

Kilkakrotnie z powodu kłopotów finansowych zmieniał on wydawców, co wpływało też na jego oblicze polityczne. W l. 1915-1919 gazeta przeżywała najlepszy okres (3 tys. abonentów). Po masowych wyjazdach do odrodzonej Polski gazecie groził upadek. Uratował ją zakup przez Spółkę Warszawską, finansowaną przez polskie władze. Trudności finansowe jednak nie ustępowały, pogłębiane przez inflację i wrogą ruchowi polskiemu politykę państwa (1921 zakaz sprzedaży na dworcach kolejowych, ataki w prasie niemieckiej, aresztowanie redaktorów odpowiedzialnych za rzekomą obrazę urzędników niemieckich). 1921 gazeta musiała sprzedać budynek redakcji i drukarnię, w 1922 czasowo przerwano wydawanie gazety. W 1925 druk przeniesiono do Bytomia do drukarni "Katolika", w 1932 do Opola, potem do Herne, co utrudniło utrzymanie sieci kolportażu. W 1927 nakład wynosił 2,2 tys. egz. i nie zapewniał stabilności finansowej. Próbowano szukać nowych czytelników wśród sezonowych robotników rolnych i poprzez druk tematycznych dodatków. Po 1933 r. niemieckie władze coraz częściej cenzurowały gazetę, a nawet konfiskowały cały nakład. Mimo tych rozlicznych trudności gazeta przetrwała do IX 1939.

Pierwsze próby stworzenia pisma dla Polaków w Berlinie podjęto pod koniec XIX wieku. Takie działania pojawiały się już wcześniej, jednak szczupłość środków finansowych polskich emigrantów i brak zamożnych sponsorów nie pozwalał przez długie lata na realizację tego zamysłu. W 1897 r. pokonano jednak te próby dzięki znanym i cenionym emigrantom z Polski, Władysławowi Berkanowi i ks. Piotrze Wawrzyniakowi. Zaczęto wydawać „Dziennik Polski“, który był poprzednikiem „Dziennika Berlińskiego“. Od samego początku gazeta postawiła sobie za cel wspieranie Polaków w zachowaniu polskiej narodowości, języka polskiego i religii. Do I wojny światowej tytuł zmieniał wielokrotnie wydawców, co nie pozostawało bez wpływu na oblicze polityczne. Swój rozkwit paradoksalnie przeżywał w okresie I wojny światowej i pierwszych latach powojennych. W latach 1915-1919 miała ok. 3 tys. abonentów. Po zakończeniu wojny i masowych wyjazdach Polaków do II RP gazecie groziła likwidacja. Po utworzeniu Związku Polaków w Niemczech w 1922 r. postanowiono uporządkować sprawy polskiej prasy, zachęcić jej redaktorów i wydawców do współpracy z nową organizacją. Jednak Związku nie było stać na stworzenie własnego organu, lepsza współpraca z już istniejącymi także okazała się ogromnym wyzwaniem.

W dniach 21 i 22 kwietnia na zaproszenie Związku w Berlinie odbyła się pierwsza wspólna narada, na którą zaproszono wszystkich przedstawicieli prasy polskiej. Wkrótce zaczęto spotkanie to określać „pierwszym zjazdem prasy polskiej w Niemczech“. W konferencji wzięli też udział korespondenci pism warszawskich i poznańskich. W dniu rozpoczęcia „Dziennik Berliński“, który stał się nieformalnym organem Związku Polaków w Niemczech, opublikował artykuł pt. „Prasa i społeczeństwo“, w którym podkreślono, że prasa polonijna nie ma jedynie zadań informacyjnych. „Powinna ona – pisano – wywierać na swych czytelników wpływ kulturalno-wychowawczy, jak i polityczno-narodowy, że tu w Niemczech mimo różnych nazw winna stanowić jeden wspólny organ, którego podstawowymi zadaniem byłoby utrzymanie i rozwijanie świadomości narodowej wśród Polaków“. Spotkanie nie doprowadziło jednak do rozwiązania problemów prasy polskiej mniejszości. Nadal był zauważalny odpływ redaktorów, spadek abonentów, wzrastało bezrobocie, a marka traciła gwałtownie na wartości, co uderzało w budżety polskich rodzin.

By nie likwidować „Dziennika Berlińskiego“, Centrala Związku postanowiła zmienić częstotliwość ukazywania się. Od sierpnia 1923 r. do lutego 1924 r. gazeta ukazywała się trzy razy w tygodniu. W przetrwaniu gazety pomogły także inne tytuły prasy polskiej wychodzące w Berlinie. Związek zobowiązał swych członków do przymusowej prenumeraty. Z pomocą pospieszyło też poselstwo polskie w Berlinie, Związek Obrony Kresów Zachodnich. W 1924 r. sytuacja gazety ustabilizowała się i ponownie ukazywała się ona codziennie. Wzrosła też liczba abonentów do 2000. Do 1939 r., do czasu likwidacji gazety, funkcję redaktora naczelnego sprawował Czesław Tabernacki. By zmniejszyć koszty wydawania i zapewnić regularny druk, postanowiono przenieść tytuł do drukarni „Katolika“ w Bytomiu, potem do drukarni „Nowin Codziennych“ w Opolu, aż w końcu do drukarni „Narodu“ w Herne. Redakcja pozostała nadal w Berlinie. Ważnym wydarzeniem dla dziejów polskiej prasy wychodzącej w Niemczech było stworzenie przy ZPwN Centrali Prasowej 10 stycznia 1927 r. Jej pierwszym kierownikiem został Tadeusz Katelbach, a od 1934 r. Edmund Osmańczyk.

Działania naprawcze podejmowane na rzecz prasy po pierwszych sukcesach w dłuższej perspektywie okazały się jednak niewystarczające. W czasie trzeciego zjazdu polskiej prasy w Berlinie 11 lutego 1928 r. szczegółowo zajęto się tą kwestią. Kierownik Centrali Prawnej poinformował o katastrofalnym położenie prasy polskiej, także „Dziennika Berlińskiego“. Ratunkiem, jego zdaniem, było łączenie różnych wydawnictw na różnych terenach. Z roku na rok malała ilość też abonentów. Prenumeratorzy musieli się liczyć z różnego rodzaju szykanami, przeciwko lekturze prasy występowali księża z ambon, dzieci były szykanowane w szkołach, abonentom utrudniano załatwianie spraw w urzędach, a poczta odmawiała dostarczania polskiej prasy.

Przejęcie władzy przez nazistów w Niemczech dodatkowo skomplikowało sytuację „Dziennika Berlińskiego“ i innych polskich tytułów prasowych. 14 lutego 1933 r. na łamach „Dziennika Berlińskiego“ można było przeczytać: „Hitler oświadczył dziennikarzom, że prasa ma być nieskrępowana. Nie wolno jednak krytykom dotykać honoru osobistego… Gazeta może być zakazana, jeśli w niej da się coś znaleźć, co wskazuje na zachęcanie do nieposłuszeństwa względem rozporządzeń rządowych lub urzędowych… Jeśli znajdzie się w niej wiadomość, która niebezpieczna być może żywotnym interesom państwa (…)“. Na gazety zaczęły spadać coraz to nowe ograniczenia. W związku z wyborami parlamentarnymi z 5 marca 1933 r. prezydent policji zarządził 25 lutego 1933 r. wstrzymanie wydawania polskich dzienników do 12 marca tego roku. Pisał o tym „Dziennik Berliński“ z 26 lutego. To wydanie gazety z racji ograniczeń liczyło ledwie jedną stronę druku.

Położenie dziennikarzy regulowała ustawa prasowa z 4 października 1933 r. Warunkiem uprawiania zawodu było wpisanie na listę Związku Prasy Niemieckiej. Ustawa zezwalała na pozbawianie prawa do pisania, oraz na rozwiązywanie redakcji. Szybko szykany te dotknęły polskie redakcje gazet. Rewizje w redakcjach, konfiskata poszczególnych numerów, zawieszanie w czynności niektórych dziennikarzy były na porządku dziennym. Prawa do publikowania pozbawiono dziennikarzy z Berlina Stefana Dziamskiego i Jana Skalę. Nakład „Dziennika Berlińskiego“ z roku na rok malał. W 1937 r. ukazywał się w nakładzie 1000 egzemplarzy. Coraz częściej władze nazistowskie ingerowały w treść „Dziennika Berlińskiego“ i innych gazet. W sierpniu 1937 r., w okresie względnie poprawnych stosunków polsko-niemieckich, pojawiła się rubryka „nasze sprawy“, gdzie informowano m. in. o przykładach prześladowań, aresztowań i innych antypolskich działaniach władz niemieckich. W październiku tego roku na żądanie ministra spraw wewnętrznych W. Fricka rubryka została zlikwidowana.

Kontrola władz nad „Dziennikiem Berlińskim“ wzmogła się w 1939 r. Od sierpnia tego roku każdy numer nadzorował urzędnik gestapo. Od czerwca 1939 r. gazeta była zobowiązana umieszczać tytuł, datę i stopkę redakcyjną także po niemiecku. Także w czerwcu 1939 r. ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało polską prasę, że choć ma prawo do wyrażania zastrzeżeń co do traktowania mniejszości polskiej, jednocześnie domagało się rzetelnego ukazywania spraw dziejących się w Rzeszy. Ambasador w Niemczech, Lipski pisał 27 lipca 1939 r. do Centrali w Warszawie: „…w części prasy polskiej, m.in. w Dzienniku Berlińskim“ nic nie ma o prześladowaniach ani o rzeczywistym położeniu polskiej mniejszości“. Ostatni numer „Dziennika Berlińskiego“ ukazał się 1 września 1939 r. Kilka dni później, 7 września przedstawicielom Polonii zebranym w ministerstwie spraw wewnętrznych w Berlinie przekazano decyzję o likwidacji polskich organizacji i instytucji. „Dziennik Berliński“ i inne gazety polskie uległy likwidacji.

Krzysztof Ruchniewicz

Mediateka

Audio

udział

Dziennik Berliński - Hörspiel von "COSMO Radio po polsku"
In Zusammenarbeit mit "COSMO Radio po polsku" präsentieren wir Hörspiele zu ausgewählten Themen unseres Portals.