Sabina Kaluza. Artystka z (post)pamięcią
Mediathek Sorted
wideo 1/3: maske (2005)
wideo 2/3: reduktion (2005)
wideo 3/3: gegen die zeit (2005)
Film dokumentalny „PIERWSZY DZIEŃ” (2014 r.)
Film dokumentalny „DER ERSTE TAG” [PIERWSZY DZIEŃ] (2014 r.)
„Atelier digital #16” gościnnie u artystki Sabiny Kaluzy
DROGA DO WOLNOŚCI
Sabina Kaluza opisuje siebie samą jako niemiecko-polską artystkę konceptualną. Urodzona w 1967 roku w Bytomiu na Górnym Śląsku i dorastająca w Polsce doświadczyła silnego wpływu religii katolickiej, która w dużym stopniu wykształciła w niej poczucie opresyjności wobec kobiet oraz pragnienie zmiany patriarchalnych struktur. Rok 1987 przyniósł ucieczkę do Niemiec, spowodowaną poczuciem zagrożenia w socjalistycznej Polskiej Republice Ludowej, a kolejne lata to okres studiów artystycznych na Hochschule für Bildende Künste w Brunszwiku w pracowniach profesorów Mary Mattuschki, Lienharda von Monkiewitscha oraz Johna Armledera.
BRAMA DO PAMIĘCI
W twórczości Kaluzy rysują się dwa główne wątki tematyczne, a mianowicie feministyczna perspektywa związana z pozycją kobiety we współczesnym społeczeństwie oraz kwestia rodzinnej traumy, związanej z losami i śmiercią dziadka w trakcie drugiej wojny światowej. Prace Kaluzy są głęboko naznaczone jej indywidualnymi doświadczeniami, związanymi z dorastaniem w katolickim, pruderyjnym i konserwatywnym otoczeniu, tabuizującym cielesność. Mamy zatem do czynienia z kobietą-artystką, która porusza się pomiędzy własną pamięcią i postpamięcią, łącząc wątki współczesne z pytaniami o przeszłość czy warunkowanie teraźniejszości poprzez dramatyczne rodzinne historie. By dogłębniej przyjrzeć się twórczości Kaluzy, przejdźmy w naszej wyobraźni przez jej pracę z roku 2006 zatytułowaną „schleuse” (il. 1 . ), która może być postrzegana jako symboliczna brama zarówno do świata artystki, jak i do naszej własnej świadomości.
POSTPAMIĘĆ
Kaluza należy do tzw. pokolenia postpamięci, które odnosi się do wypartych wspomnień związanych z trudnymi doświadczeniami historycznymi, jakie były udziałem ich rodziców, a przede wszystkim dziadków. Marianne Hirsch, twórczyni pojęcia postpamięci, ściśle wiąże tego typu wspomnienia z oddziaływaniem fotografii jako pamięci rodzinnej: „W moim odczytaniu postpamięć odróżnia się od pamięci pokoleniowym dystansem, a od historii – głębokim osobistym związkiem. Postpamięć jest potężną i bardzo szczególną formą pamięci właśnie dlatego, że jej związek z przedmiotem lub źródłem jest zapośredniczony nie poprzez przypominanie, ale poprzez zaangażowanie wyobraźni i kreację. […] Postpamięć charakteryzuje doświadczenie tych, którzy dorastali zdominowani przez narracje poprzedzające ich narodziny, których własne spóźnione historie są ewakuowane przez opowieści poprzedniego pokolenia ukształtowane przez traumatyczne wydarzenia, których nie da się ani zrozumieć, ani odtworzyć”[1]. W wypadku Kaluzy były to jednak nie tylko fotografie, lecz również listy pisane przez dziadka w czasie wojny, które – niczym rodzinne relikwie – w dzieciństwie pokazywała i czytała artystce jej babcia.
Reminiscencją tych wspomnień i wrażeń, jakie wywołało to doświadczenie rodzinnej tragedii, jest instalacja „JEDEM DAS SEINE, LEO!” (il. 2 . ), która konfrontuje nas z różnymi numerami obozowymi zmarłego dziadka (il. 3 . ). Mężczyzna, aresztowany przez Gestapo, przeżywał niewyobrażalne cierpienia, przemierzając w czasie wojny piekło kolejnych obozów: 1939–1940 „Schutzhaft” w Beuthen, 1940–1941 KZ Sachsenhausen, 1941–1942 KZ Neuengamme, 1942 KZ Arbeitsdorf bei Wolfsburg, 1942 KZ Buchenwald, gdzie zmarł na gruźlicę dwa dni po wyzwoleniu obozu.
[1] Marianne Hirsch, Family Frames. Photography, Narrative, and Postmemory, Harvard University Press, Cambrindge 1997, s. 22.