Wojciech i Elżbieta. Polski obraz ołtarzowy w Herne-Röhlinghausen w Zagłębiu Ruhry
Mediathek Sorted
Wybitny polski święty narodowy
Wojciech (ur. około 956 r.) pochodził z książęcego rodu Sławnikowiców, których posiadłości położone były w południowych i wschodnich Czechach. Wykształcenie odebrał w szkole katedralnej w Magdeburgu. W 981 roku za sprawą praskiego biskupa Thietmara wrócił do Pragi, został przyjęty do kapituły katedry św. Wita na Hradczanach i z rąk biskupa przyjął święcenia kapłańskie. W następnym roku, kiedy zmarł Thietmar, Wojciech został jego następcą. Jednak już wkrótce młody biskup popadł w konflikt z czeską szlachtą i częścią duchowieństwa – Wojciech podjął bardzo stanowcze kroki w walce przeciwko nadużyciom – w związku z czym w 988 roku poczuł się zmuszony do opuszczenia Pragi. Niekończące się konflikty ze szlachtą spowodowały, że ponowny pobyt w Czechach (w latach około 992–995) stał się również epizodem.
W 996 roku papież Grzegorz V powierzył Wojciechowi, którego posługa biskupia w Pradze zakończyła się niepowodzeniem, nową misję – nawracanie pogańskich plemion na wschodzie Europy na chrześcijaństwo. W kolejnym roku Wojciech udał się do Gniezna, gdzie spotkał się z księciem Polski Bolesławem Chrobrym. Stąd wyruszył na ziemie zamieszkiwane przez Prusów – przyszłe tereny Prus Zachodnich i Prus Wschodnich. Najpierw dotarł do Gdańska, był tam kaznodzieją, następnie działał w Sambii, napotykając na zaciekły opór lokalnej społeczności. 23 kwietnia 997 roku niechciany misjonarz został zamordowany wraz z dwoma towarzyszami. Jak głosi legenda, wydarzenie to miało mieć miejsce w okolicach miejscowości Tenkit (w pobliżu dzisiejszych Rybaków, ros. Primorsk) nad Zalewem Wiślanym i niedaleko Królewca (niem. Königsberg, ros. Kaliningrad), w (dzisiaj) rosyjskiej części byłych Prus Wschodnich. Narzędziem zbrodni była prawdopodobnie maczuga lub wiosło. Poza tym jest tam także mowa o śmiertelnych ranach zadanych pchnięciem włócznią. Krótko po tym Bolesław Chrobry wykupił od oprawców ciało Wojciecha – według legendy za równowartość wagi zwłok w złocie – i pochował je pierwotnie w klasztorze benedyktynów w Trzemesznie, około 15 km na wschód od Gniezna.
Trwałe znaczenie w historii polsko-niemieckiej odegrały bliskie, oparte na zaufaniu relacje Wojciecha z ówczesnym cesarzem Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego (Heiliges Römisches Reich Deutscher Nation), Ottonem III (ur. 980, zm. 1002). W ostatnich latach życia Wojciech był młodemu imperatorowi ojcowskim przyjacielem i jego duchowym doradcą. Stąd też Otton, głęboko dotknięty męczeńską śmiercią biskupa-misjonarza, podjął intensywne starania o kanonizację Wojciecha, zwieńczoną sukcesem już w 999 roku. Wiosną następnego roku wraz z dużym orszakiem odbył pielgrzymkę do Gniezna, gdzie relikwie Wojciecha kazał złożyć w specjalnie w tym celu ufundowanym ołtarzu w kościele św. Maryi (późniejszej katedrze gnieźnieńskiej).
W trakcie tych uroczystości Otton III nadał księciu Polski Bolesławowi Chrobremu tytuł „frater et cooperator imperii” i ogłosił go „amicus populi romani”, podnosząc tym samym jego książęcą rangę. Tenże akt prawny, znany jako „akt gnieźnieński”, był ważnym krokiem w rozwoju niezależnego od niemieckiego „regnum” królestwa polskiego. W jego konsekwencji w 1025 roku Bolesław Chrobry ogłosił się królem Polski i kazał się koronować. Z kolei utworzenie archidiecezji gnieźnieńskiej spowodowało, że polski Kościół katolicki, uwalniając się od niemieckiej instytucji kościelnej, również się usamodzielnił.
Wydarzenia roku 1000 nadały miastu Gnieznu, jego katedrze oraz kultowi świętego Wojciecha wyjątkowe znaczenie dla kształtującej się świadomości narodowej Polaków. Do dziś w licznych kościołach w całej Polsce, od Bałtyku aż po Karpaty, spotkać można rzeźby św. Wojciecha i poświęcone jemu witraże; Gniezno jest siedzibą arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego pełniącego zarazem funkcję prymasa Polski.
„Ruhrpolen” w Röhlinghausen
Polski kult świętego Wojciecha trafił do Zagłębia Ruhry za sprawą napływu Polek i Polaków w okresie Cesarstwa Niemieckiego (1871–1918). Wymowny przykład tego zjawiska można znaleźć w Röhlinghausen – miejscowości na północny zachód od Bochum, która w 1926 stała się częścią gminy Wanne-Eickel (tym samym od 1975 roku należy do Herne).
W okresie rewolucji przemysłowej Röhlinghausen przeżywało gwałtowny rozwój gospodarczy. W 1806 roku miejscowość liczyła 117, w 1830 roku już 224 mieszkańców. Po wydrążeniu pierwszych szybów górniczych rosnące zapotrzebowanie na siłę roboczą w kopalniach węgla kamiennego powodowało ogromny przyrost ludności od 1870 roku (995 osób). Większość imigrantów i imigrantek posiadała narodowość polską. Według spisu ludności dnia 1 stycznia 1906 roku region zamieszkiwało 11 733 osób, w tym 4 731 Polek i Polaków oraz 1 334 Mazurów i Mazurek. W skład załóg kopalń „Pluto-Thies” i „Königsgrube” wchodziło wielu Polaków. W niektórych osiedlach górniczych mieszkały prawie wyłącznie rodziny osób zwanych „Ruhrpolen” (Polacy z Zagłębia Ruhry). Zachodnią część ulicy Plutostraße nazywano potocznie „Polnischer Querschlag” („polski przekop”).
W czasie przedindustrialnym grupka katolików mieszkających w Röhlinghausen znajdowała się pod opieką parafii maryjnej w Eickel. Silny napływ migrantów przyczynił się do powstania własnej lokalnej parafii w 1898 roku. Przy ówczesnej Moltkestraße wzniesiono skromny kościół tymczasowy pod wezwaniem św. Barbary, patronki górników, który szybko przestał odpowiadać istniejącym potrzebom. Dlatego w latach 1909–1912 został wybudowany nowy, bardzo okazały kościół w stylu neogotyckim (architektem był Herman Wielers z Wattenscheid). Patronką kościoła została ponownie św. Barbara.
Na początku XX w. od 20 do 35 procent członków gremiów parafialnych – Zarządu Parafii i Rady Parafialnej – było narodowości polskiej. Powstające stowarzyszenia kościelne były adresowane bezpośrednio do osób wyznania katolickiego z kręgu „Ruhrpolen”. W Röhlinghausen działało m.in. Stowarzyszenie św. Wojciecha (St.-Adalbert-Verein), w 1908 roku liczące 370 członków i istniejące co najmniej do 1935 roku. Z akt stowarzyszenia wynika, że w 1910 roku nastąpiło poświęcenie jego sztandaru, a w 1912 roku odbył się rodzinny wieczór pamięci księdza Piotra Skargi (ur. 1536, zm. 1612) – wybitnej postaci katolickiej kontrreformacji w Polsce.
Napis na pieczęci odbitej na pocztówce z lat 1912–1920 przedstawiającej grupę odświętnie ubranych osób przed głównym portalem kościoła św. Barbary dowodzi, że w Röhlinghausen istniał również Katolicki Związek Kobiet, choć na pocztówce widać zaledwie kilka kobiet. Wielu mężczyzn na zdjęciu to górnicy w mundurach galowych, nakrycia głowy innych świadczą o ich przynależności do jednego z polskich stowarzyszeń narodowych. Liczne sztandary i chorągwie podkreślają uroczysty charakter spotkania. Napis ołówkiem na rewersie pocztówki (N.M.P., uroczystości Mariackie) świadczy o tym, że fotografia na awersie przedstawia uczestników polskiego święta maryjnego.
W wielu miejscowościach Zagłębiu Ruhry udokumentowano, że polscy parafianie przekazywali na budowę świątyni datki pieniężne lub polskie stowarzyszenia ofiarowały wyposażenie do swoich kościołów – np. krzyż misyjny (w Recklinghausen-Hochlarmark), konfesjonał (w Oberhausen-Osterfeld) czy ołtarz św. Józefa (w Dortmund-Eving). W przypadku kościoła w Röhlinghausen brak pisemnego dowodu na tego typu zaangażowanie, aczkolwiek obraz z wizerunkiem św. Wojciechem w ołtarzu głównym kościoła św. Barbary każe przypuszczać, że wśród jego fundatorów znalazło się także Stowarzyszenie św. Wojciecha.
Ołtarz główny w Röhlinghausen
Ołtarz główny został zamówiony w 1908 roku; gotowy ołtarz został dostarczony w lutym 1911 roku. Całkowity koszt ołtarza, który wyniósł 15 tysięcy marek Rzeszy Niemieckiej, pokryła parafia w czterech ratach. Ołtarz powstał w Wiedenbrück (dziś Rheda-Wiedenbrück), miasteczku położonym we wschodniej części regionu Münsterland, jako wspólne dzieło trzech warsztatów skupiających artystów lokalnej szkoły zwanej „Wiedenbrücker Schule”. W latach 1845–1945 ponad 25 pracowni stworzyło tam ogromną liczbę historycznych ołtarzy, rzeźb, przedstawień Drogi Krzyżowej i innych elementów wyposażenia, głównie dla kościołów katolickich. Pracownie artystyczne uzupełniały się i dopełniały wzajemnie, oferując szeroki wachlarz rzemiosł; często dochodziło do współpracy między poszczególnymi pracowniami.
Pracami nad ołtarzem głównym do kościoła w Röhlinghausen kierowała pracownia stolarki artystycznej Becker-Brockhinke; jej właściciel Anton Becker (ur. 1862, zm. 1945) był również autorem projektu całego ołtarza. Figuralne przedstawienia ołtarza, w pełni widoczne przy odsłoniętym ołtarzu, stworzył rzeźbiarz Anton Mohrmann (ur. 1851, zm. 1940) jako podwykonawca. Polichromie i częściowe złocenia wykonał malarz Eduard Goldkuhle (ur. 1878, zm. 1953), będący również autorem dwu obrazów znajdujących się na zewnętrznych stronach obu skrzydeł, przedstawiających m.in. św. Wojciecha. W 1923 roku burmistrz Wiedenbrück Schmitz stwierdził, że ołtarz w Röhlinghausen jest jedną z najpiękniejszych prac, jakie kiedykolwiek opuściły pracownię Becker-Brockhinke. Z kolei firma Ochsenfarth z Paderborn potwierdziła po zakończeniu prac restauracyjnych w latach 80. XX w., że obrazy olejne Goldkuhlego charakteryzują się „najwyższą jakością neogotycką”.
Podczas II wojny światowej, w wyniku nalotu aliantów w 1943 roku, zniszczeniu uległo okno prezbiterium w kościele św. Barbary w Röhlinghausen. Odtąd ołtarz główny musiał być chroniony przed wpływami atmosferycznymi poprzez przykrycie go dużym płatem płótna sztandarowego. Po trzech kolejnych nalotach bombowych ołtarz został ostatecznie usunięty z uszkodzonego budynku i wywieziony do Vinsebeck na Pogórzu Wezerskim (Weserbergland). Na swoje pierwotne miejsce wrócił dopiero po odbudowie kościoła przeprowadzonej w latach 1945–1948 w uproszczonej formie. Przeprowadzone piętnaście lat później badanie statyczne tego obiektu sakralnego wykazało poważne szkody górnicze w budynku. 31 grudnia 1963 roku kościół został zamknięty decyzją nadzoru budowlanego, a jesienią 1965 roku nastąpiła jego rozbiórka. W latach 1968–1969 w miejscu wyburzonego budynku powstał nowoczesny kościół o betonowej konstrukcji, dzięki której jest on odporny na szkody górnicze. Oficjalnie nowa świątynia nie została poświęcona św. Barbarze, lecz Duchowi Świętemu. Stało się tak dlatego, że w ramach reformy liturgicznej Soboru Watykańskiego II patronka górników została wykreślona z rzymskiego kalendarza świętych Kościoła, gdyż nie jest ona historycznie potwierdzoną postacią. Część wiernych katolickich – również w Röhlinghausen – nie zaakceptowało tego kroku, stąd też tamtejsza parafia nadal nosi potoczną nazwę „Sankt Barbara”.
Popularnej patronce górników została poświęcona boczna kaplica nowego kościoła w Röhlinghausen. W niej znalazł się także ołtarz główny pochodzący z poprzedniego kościoła, choć w mocno zmienionej formie. Ołtarz stoi na nowym postumencie, w którym osadzono duży fragment węgla kamiennego z sąsiadującej z kościołem kopalni „Unser Fritz” („Nasz Fritz”) oraz relikwiarz ze szczątkami św. Barbary w celu zachowania pamięci o lokalnych tradycjach górniczych. Nastawa ołtarzowa (środkowa część ołtarza) jest pozbawiona dwóch wąskich tablic, pierwotnie zamontowanych na zewnętrznych krawędziach obu (ruchomych) skrzydeł ołtarza. Ponieważ wnętrze współczesnej świątyni nie ma wystarczającej wysokości, musiano także usunąć neogotyckie zwieńczenie nastawy.
Z ołtarza zachowały się jednak centralne panele dekoracyjne! Otwarty ołtarz przedstawia rzeźbione sceny biblijne: po środku widać scenę z ukrzyżowanym Chrystusem, nad nią objawienie apokaliptycznego baranka. Z lewej strony scenę krzyżowania flankują przedstawienia Narodzin Jezusa i Cudu w Kanie, z prawej – Pokłonu Trzech Króli i Przemienienia na Górze Tabor. Predellę zdobią cztery półpostacie proroków Starego Testamentu.
Na rewersach skrzydeł (przy zamkniętym ołtarzu) znajdują się dwa obrazy olejne, z których każdy przedstawia dwie postacie świętych – z lewej Cecylię i Bernarda, z prawej Elżbietę i Wojciecha. Wojciech jest przedstawiony jako biskup w mitrze i ornacie, unoszący prawą rękę w geście błogosławieństwa. Lewym przedramieniem podpiera pastorał. Maczuga w jego lewej ręce ma przypominać o jego męczeńskiej śmierci.
Po lewej stronie Wojciecha stoi św. Elżbieta, która żyła w latach 1207–1231. W prawej ręce trzyma bochenek chleba, a w lewej czarę z czerwonymi różami. Oba atrybuty są nawiązaniem do popularnej legendy, znanej jako „Cud Róż”, która jest dowodem bezinteresownego miłosierdzia żony landgrafa Turyngii. Według niej Elżbieta miała – wbrew zakazowi – dostarczać ubogim mieszkańcom Eisenach chleb z zamku Wartburg. W rozmowie z mężem, którego niespodziewanie spotkała podczas jednej ze swoich wycieczek po mieście, wyparła się jakoby zamierzała pomóc biednym, twierdząc, że nie ma przy sobie chleba, tylko róże. I wtedy, jeszcze zanim landgraf zdążył skontrolować jej bagaż, Bóg w cudowny sposób zamienił chleb w róże.
Zestawienie tych dwóch postaci na jednym z obrazów ołtarza w Röhlinghausen ma w sobie szczególny urok. Otóż, szczególne okoliczności pochówku praskiego biskupa Wojciecha (pielgrzymka cesarza Ottona III, podniesienie rangi Bolesława Chrobrego, utworzenie archidiecezji gnieźnieńskiej) sprawiły, że stał się on znanym polskim świętym narodowym, również w Zagłębiu Ruhry. Z kolei landgrafini Elżbieta urosła w Niemczech do rangi niemal świętej narodowej – nawet jeśli dorastała na Węgrzech, to jednak później zasłynęła z charytatywnej działalności w Turyngii („zielonym sercu Niemiec). Patrząc zatem na ów obraz, jesteśmy skłonni uznać go za symbol historii polsko-niemieckiej. W tym miejscu należy przypomnieć, że pod koniec XIX i na początku XX w. relacje między niemieckimi i polskojęzycznymi mieszkańcami i mieszkankami Zagłębia Ruhry były często dosyć napięte. Władze niemieckie wywierały naciski na imigrantów z Polski; przybierały one różne formy i miały służyć germanizacji przybyłych „Polaków” kosztem ich narodowej tożsamości. Pomocy w tym oczekiwano również od katolickich duchownych, co prowadziło do sprzeciwów i sporów w wielu parafiach.
Biorąc pod uwagę tło polityczne i społeczne, obraz w ołtarzu z Röhlinghausen sprawia wrażenie apelu o pokojowe współistnienie ludzi i społeczności różnych narodowości. Temat ten jest więc ciągle aktualną i palącą kwestią, i to nie tylko w „tyglu kulturowym”, jakim jest Zagłębie Ruhry!
Thomas Parent, lipiec 2023 r.
Literatura (wybór):
Aus der Geschichte der katholischen Kirchengemeinde St. Barbara in Röhlinghausen 1886-1902, Herne b.r. [2002].
Große-Hovest, Benedikt: Die Firma Becker-Brockhinke. Eine Altarbauwerkstatt des Historismus, Aachen 1998.
Haida, Sylvia: Die Ruhrpolen. Nationale und konfessionelle Identität im Bewusstsein und im Alltag 1871-1918, rozprawa doktorska, Uniwersytet w Bonn, [maszynopis], Bonn 2012.
Parent, Thomas: Appell für ein friedliches Zusammenleben von Deutschen und Ruhrpolen. Anmerkungen zu einem Altarbild in der katholischen Kirche von Herne-Röhlinghausen, [w:] „Der Emscherbrücher”, tom XIII, (2005/2006), Herne 2005, s. 19–25.
Peters-Schildgen, Susanne: „Schmelztiegel” Ruhrgebiet. Die Geschichte der Zuwanderung am Beispiel Herne bis 1997, Essen 1997.
Royt, Jan: Hl. Adalbert, Regensburg 1997.
Spieker, Brigitte i Rolf-Jürgen Spieker: In unvergleichlicher Pracht auf Goldgrund gemalt. Die Wiedenbrücker Maler Georg und Eduard Goldkuhle, Bramsche 2019.